Zaaranżuj swój balkon na wiosnę

Przeglądając jakiś czas temu blogosferę, natknęłam się na zabawne tytuły w stylu „What Emily did” albo „Katie did what”. Zabawne i zaskakujące swoją prostotą – w moim odbiorze, oczywiście. Po pierwszej myśli: „jak można tak nazwać swojego bloga?!?”, stwierdziłam, że to wcale nie głupi pomysł dla osób, które swoim stylem życia są bądź aspirują do bycia inspirującymi dla innych. Pamiętniki czy poradniki czyta się przecież nie dla samego faktu czytania, ale w celu zaczerpnięcia z doświadczeń i pomysłów innych, zwłaszcza jeśli coś robią lepiej/inaczej niż my sami. Pozwólcie zatem, że otwierając cykl wpisów „What Aga did” ;-), przekażę Wam dziś kilka impulsów do kwietniowego upiększenia swojego balkonu, tarasu czy parapetu. Kompozycje te posłużą Wam przynajmniej do czerwca.

Bez względu na to, czy jesteśmy ogrodnikami z krwi i kości – tymi z czarnym french’em pod paznokciami porą wiosenną 😉 – czy też zwyczajnie lubimy mieć ładnie w swoim otoczeniu, właśnie teraz powinniśmy wybrać się do centrum ogrodniczego w poszukiwaniu kwiatów do donic. O tej porze roku mamy największy wybór roślin kwitnących odpornych na często spotykane jeszcze spadki temperatur. Świetnie znoszą je bratki (rośliny dwuletnie, z rodziny fiołkowatych, pięknie siejące się, lubiące słońce), stokrotki, niezapominajki, anemony (jaskry), czy wrzośce. Jeśli nie mamy pomysłu w jakiej kolorystyce chcielibyśmy skomponować rośliny w pojemnikach, wizyta w sklepie ogrodniczym z pewnością ukierunkuje nas odpowiednio. Wybór tonacji jest bowiem ogromny, zwłaszcza wśród bratków, i widząc całe to dobro na żywo, aranżacje same układają się w głowie. Osobiście raczej nie przepadam za odcieniami bardzo ciepłymi, ale czasem dla kontrastu zdobię jedną/dwie donice w tych właśnie barwach. Teraz wybrałam dla siebie następujące rośliny:

  • bratki drobnopłatkowe w odcieniu jasnego, bardzo delikatnego fioletu oraz błękitu łączonego z maślanym pastelowym akcentem żółtego. Zdziwił mnie ten drugi kolor, ale jednocześnie urzekł ogromnie – bardzo oryginalny! No i cóż, niebieski towarzyszy mi coraz częściej, w pełni świadomie!;
  • niezapominajki w tradycyjnym ciepłoniebieskim kolorze kwiatów;
  • cebulice Arendsa w odcieniu intensywnego różu;
  • narcyzy Bridal Crown o pełnych kwiatach w jasnym kremie;
  • oraz zioła: rozmaryn, szałwię, oregano i tymianek cytrynowy.

_DSC8966-2

Sprawdziłam stan donic glinianych oraz tych z włókna szklanego, oczyściłam i przygotowałam dla nich miejsce przy wejściu do domu oraz na tarasie, wyjęłam blaszane pojemniki, które genialnie prezentują się wypełnione kwiatami, znalazłam ze dwa wiklinowe koszyki w kolorze brudnej bieli i zaczęłam sadzenie. Dodam jeszcze, że gliniane donice mam od dziesięciu lat – widać po nich upływ czasu, odpryski czy przebarwienia masy. Nie przeszkadza mi to jednak w najmniejszych stopniu, przeciwnie – myślę, że w ten sposób dotknięte zębem czasu, prezentują się jeszcze efektowniej.

doniczki

Wracając jednak już do samego sadzenia – zastosowawszy podłoże wzbogacone o długo działający nawóz Osmocote – w kilku donicach połączyłam bratki z niezapominajkami, w innych dodałam zioła – solo lub w towarzystwie kwiatów, osobno zasadziłam rozrastające się cebulice i wyeksponowałam narcyzy. Nie ma tych kompozycji przesadnie dużo, ale już teraz cudownie zdobią i przyciągają delikatnym zapachem całe mnóstwo pracowitych pszczół i trzmieli. Psiejstwo także!

_DSC8981-2

_DSC8998-2

_DSC8996-2

_DSC8995-2

_DSC9000-2

_DSC8967-2

Z rad praktycznych wspomnę, iż raczej omijam typowe markety budowlano-ogrodnicze i tam kwiatów nie kupuję. Sadzonki bywają tam co prawda w bardzo atrakcyjnych cenach, ale ich jakość pozostawia wiele do życzenia… podpędzone, niezahartowane, często szybko tracą urodę. W Warszawie polecam Centrum Ogrodnicze Melon na Puławskiej, Centrum PNOS w Al. Krakowskiej, a dla osób z zasobniejszym portfelem przecudowne miejsce Flora Point w Wawrze. Wybór w tych miejscach z pewnością wszystkich zadowoli i w dodatku spowoduje szybsze bicie serca. Ja jeszcze wpadam od czasu do czasu na giełdę kwiatową na Bakalarskiej – czy to po naręcze tulipanów do wazonu, czy paletę kwiatów do donic, czy sezonowe wianki – ale to miejsce typowe dla rannych ptaszków. Jeśli ktoś lubi rano wstać i poczuć atmosferę targowiska – polecam.

Wiosno, witamy!

Zapisz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s