Szparagi – kto przegapi, ten trąba!

Szparagi, bo o nich będzie tu mowa, to produkt wybitnie sezonowy. W Polsce sezon trwa około dwóch miesięcy, a zwiastuny na straganach pojawiają się zwykle w drugiej połowie kwietnia – czyli to już, mimo tego pioruńskiego chłodu i deszczu za oknem. Wśród natłoku innych nowalijek w tym samym czasie, możemy bezwolnie pomijać wzrokiem szparagi, a byłby to niewybaczalny błąd. Szparagi nie dość, że są źródłem zdrowia, witamin i minerałów dla naszych organizmów, to jednocześnie mają tak bogate zastosowanie, że nawet sceptycy je polubią. No właśnie, czy w Polsce lubi się i chętnie jada szparagi?

O ile sobie przypominam, po raz pierwszy miałam styczność ze szparagami wiele lat temu (około dwudziestu kilku?), na jakimś rodzinnym przyjęciu, powiedzmy, że „u cioci na imieninach”. Szparagi, którymi wtedy mnie poczęstowano, były białe, marynowane w zalewie i zawinięte w plastry szynki. Spięte wykałaczką i polane sosem majonezowym posypane drobnym szczypiorkiem, całkiem przyjemnie smakowały stanowiąc atrakcyjną przekąskę na stole. Potem nie miałam styczności z nimi przez jakiś czas, dopóki w restauracji, w której pracowałam na początku swojej kariery zawodowej, nie zasmakowałam w zielonych szparagach w sosie holenderskim. Serwowane do steka z polędwicy wołowej smakowały wprost obłędnie! Pamiętam też, że na początku goście z pewną rezerwą podchodzili do tego warzywa (które z lubością przyrządzał szef kuchni – Niemiec, o polskich korzeniach), potem jednak się nim zajadali.

W dzisiejszych czasach, uprawy szparagów w Polsce są czymś naturalnym, tak samo, jak ich regularne pojawianie się na naszych stołach. Restauracje wprost prześcigają się w pomysłach na układanie sezonowego menu z tym warzywem w roli głównej, zatem jeśli chcemy popróbować różności, teraz jest na to doskonały czas. U mnie w domu pojawia się zwykle pizza ze szparagami, na cieniutkim cieście, z dodatkiem rukoli, mozarelli, pomidorków koktajlowych – wyborna. Wytrawna tarta zapiekana ze szparagami, szynką parmeńską, z akcentem parmezanu i migdałów, może śmiało wjeżdżać na kameralne przyjęcie dla znajomych. Zupa-krem z białych szparagów, to jedno z najłatwiejszych dań, a zaspokoi każdego wielbiciela zup. Szparagi pieczone z solą morską i oliwą jako dodatek do pieczonego łososia, szparagi pieczone zawinięte w szynkę prosciutto lub ciasto francuskie – usatysfakcjonują każde podniebienie. Zostaje mi chyba jeszcze – a to przecież zaledwie ułamek możliwości wykorzystania szparagów – zachęcić do przyrządzenia makaronu a la carbonara ze szparagami oraz ugotowania przepysznego risotto z główkami szparagów.

Sposobów na to wykwintne, znakomicie smakujące warzywo, jest całe mnóstwo. Można też bez końca improwizować, bez większego ryzyka, że coś się nie uda. Musi się udać! Nie podaję przepisów, nie chcąc ich dublować czy sztucznie konkurować z kulinarnymi blogami. Podaję jedynie swoje ulubione postaci szparagów i zachęcam – teraz, teraz, teraz jest na nie czas! 🙂

Dobrego weekendu! O majówce nie wspomnę, bo co się dzieje za oknem, każdy widzi…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s