#CzerwiecwRuchu – podsumowanie

Nie będzie spektakularnego WOW w podsumowaniu akcji #CzerwiecwRuchu, ale mogę spokojnie napisać, że to początek czegoś nowego i lepszego w mojej codziennej rutynie! Nauczyłam się na nowo zdrowo jeść i regularnie ruszać. Aktywność obudziła endorfiny i wiem już, że kiedy tylko będę mogła, nowe zasady zdrowego stylu życia będę kontynuować.  To mi się podoba!

Przypomnę, że akcję #CzerwiecwRuchu zapoczątkowała przemiła blogerka z Niemiec – Zuzanna, prowadząca stronę Panna Kwiatkowska, a do niej dołączyła całkiem pokaźna grupa osób, chcących zmienić swoje codzienne nawyki. Wszyscy w mniejszym lub większym stopniu się ruszaliśmy, zatem można spokojnie napisać o powodzeniu tego swoistego przebudzenia ciał i umysłów 😉

18403357_1839867519671553_4102915914105703137_n

U mnie przede wszystkim został odkurzony rower. Mam urocze tereny wokół domu – sielska wieś przeplatana lasami – jest więc gdzie jeździć i przy okazji podziwiać krajobrazy zmieniającej się latem okolicy. Na rowerze jeżdżę z M., a przejechać jednorazowo potrafimy kilkanaście/kilkadziesiąt kilometrów, po nie najrówniejszych i nie najłatwiejszych drogach. Często to piach, nierówności, górki i dołki, wzniesienia. Nie poddawaliśmy się jednak i są efekty! Zdecydowanie poprawiła się nam wydolność i kondycja, a mięśnie nóg, na początku ciężko znoszące wysiłek, stały się wyraźnie mocniejsze i przejechanie sporego dystansu nie jest problemem.

19668089_794368914063594_811152405_n

Gdy do roweru dołączyliśmy intensywne marsze po lesie czy po parku, z kijami do nordic-walking lub bez, z psami lub bez nich, aktywność stała się jeszcze przyjemniejsza, bo zróżnicowana. Do tego oboje dietujemy – ja w dodatku prawie zupełnie bez mięsa – z posiłkami opartymi na warzywach, owocach, kaszach, ziarnach, chudym nabiale, pysznych smoothie i dużej ilości wody. Na mały grzeszek pozwalamy sobie raz w tygodniu i to w zupełności wystarcza.

852367f4116b9fb921742b2c49d4e84d

 

Efekty tego wszystkiego? Moja waga zmniejszyła się o trzy kilogramy, obwody również stały się smuklejsze. Przede wszystkim jednak, cieszę się dużo lepszym samopoczuciem, energią, poprawą kondycji i częstszym uśmiechem.

smile

Chcę w tym miejscu zachęcić Was do podobnych postanowień i bez zbędnego marudzenia wprowadzenia w czyn codziennego ruchu 🙂

Panno Kwiatkowska, dziękuję za mobilizację! Było i jest warto!

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s