Gotowi na ciepłą piżamę?

Z niemałym zdziwieniem wyłowiłam z wczorajszego bloku reklam jakieś obco brzmiące zlepki słów typu: "gorączka, ból gardła, infekcja, kaszel". Ale że jak to tak. Że niby co się raptem zmieniło. Skąd to w ogóle. To musi być jakaś koszmarna pomyłka speców od marketingu. Niemal przed chwilą przecież udowadniano nam konieczność posiadania nowych mebli ogrodowych do … Czytaj dalej Gotowi na ciepłą piżamę?

Sam na sam ze sobą

Nuda czy poczucie wolności? Samotność czy świetna okazja do robienia na co się ma ochotę lub przeciwnie, nicnierobienia? Cisza przytłaczająca czy uspokajająca zmysły? Lęk czy wewnętrzny spokój? Jestem ciekawa, jak Wy znosicie rozłąkę z najbliższymi. Czy cierpicie z tego powodu, czy też traktujecie ten czas jako wzajemny oddech od siebie i zadbanie o poukładanie własnych … Czytaj dalej Sam na sam ze sobą

O krok dalej, czyli moja strefa komfortu

Podczas zajęć praktycznych na moich językowych studiach, słuchaliśmy nagrania porywającego, patriotycznego wiersza recytowanego przez weterana wojny w Afganistanie. Poemat był wielozwrotkowy, napisany prostą angielszczyzną, choć dobór słów był mocny i nieprzypadkowy, w odbiorze patetyczny i wzbudzający emocje. Podobał się nam, studentom, praktycznie chyba bez wyjątku. Na koniec kilkukrotnie odtwarzanego nagrania, nasz wykładowca - ku zaskoczeniu … Czytaj dalej O krok dalej, czyli moja strefa komfortu

Bloger marnotrawny

Podobno nie ma gorszego grzechu w blogowaniu, niż nieregularność i przerwy w publikowaniu. Cóż jednak poradzić, gdy moja głowa pełna była (i jest) ideowych myśli, nijak nieprzystających do formuły bloga? Prawda jest taka, że to, co się działo i dzieje w naszym pięknym kraju na tyle zawładnęło moimi szarymi komórkami, iż trudno było się skupić … Czytaj dalej Bloger marnotrawny

Deszczu umiłowanie

Och, jak wiele z nas dziś narzeka patrząc za okno: "znowu pada", "jaka okropna pogoda", "nie znoszę deszczu", "ta plucha mnie wykończy", "potrzebuję słońca, upału, żaru", "przecież jest lato", "zimno mi", "zmoknę", "przez ten deszcz nie mam w ogóle energii"! Tymczasem, zauważ, że to utyskiwanie na spadającą z nieboskłonu wodę, ma swoje podstawowe źródło w … Czytaj dalej Deszczu umiłowanie

Kobieta – robot wieloczynnościowy

Tak się właśnie ostatnio czuję - niczym maszynka do produkowania zamówionych przez kogoś i przez siebie samą niekończących się czynności. Wielu czynności. Bardzo różnych czynności. Czynów i myśli, dodajmy. Nie wiem, czy to życie dostało takiego rozpędu, czy to ja sama nastręczam sobie okazji do twórczego wykorzystywania każdej sekundy swojego życia. Tak, każdej sekundy. Wiem, … Czytaj dalej Kobieta – robot wieloczynnościowy

Leokadia, Barbara, Agnieszka, Dominika

Dzisiejsze kobiety decyzję o macierzyństwie najczęściej podejmują z dużym rozmysłem, inaczej niż poprzednie pokolenia gdzie ślub i dziecko były wpisane w osiągniętą dojrzałość. Teraz zwykle młode dziewczyny najpierw planują swoją edukację, potem karierę zawodową, a na końcu, coraz częściej dopiero po trzydziestce, widzą siebie w roli przyszłych mam. Macierzyństwo niekoniecznie wiąże się z małżeństwem czy … Czytaj dalej Leokadia, Barbara, Agnieszka, Dominika

FOMO, czyli wolność utracona

"FOMO ma ciemną i jasną stronę. To ty wybierzesz czy będziesz Vaderem czy Lukiem Skywalkerem." Jeśli to czytacie, zapewne też cierpicie na syndrom FOMO. Ja cierpię z pewnością, całe szczęście, że w miarę świadomie i są chwile, gdy robię dosłownie wszystko co w mojej mocy, by się z tego cierpienia oswobodzić. FOMO, czyli z angielskiego … Czytaj dalej FOMO, czyli wolność utracona

Kobieta kobiecie

...”bo nikt nie da więcej kobiecie, niż druga mądra kobieta”. To krótki, a jak wiele mówiący cytat, pochodzący ze spontanicznej wymiany myśli z jedną z użytkowniczek Instagrama. Użytkowniczka ta to osoba o wielkim talencie artystycznym, niezwykłej wręcz intuicji w urządzaniu swojego wnętrza, intuicji godnej w moim odczuciu nowojorskiego mistrza architektury i designu. Estetyka oraz wyczucie … Czytaj dalej Kobieta kobiecie

Co zostało po Mariannie

Kiedy uzmysławiam sobie, jak wiele błędów popełniłam jako podlotek, mam ochotę natychmiast cofnąć się w czasie, najchętniej kultowym wehikułem z "Powrotu do przyszłości", stuknąć czymś ciężkim w łepetynę i pewne sprawy załawić od początku. Umówmy się, że nie mam na myśli tego, do czego prawo ma młodość, ale to, co mogłam zachować nie tylko we … Czytaj dalej Co zostało po Mariannie

Komórki bardzo nerwowe

Jestem oazą spokoju, pierd****ym kwiatem lotosu na tafli jeziora... Na co dzień tak to właśnie wygląda, pozornie, na pierwszy rzut oka - w zasadzie sama o sobie w ten sposób myślę; zapewne większość znajomych, współpracowników i rodzina także postrzega mnie jako tę rzeczoną oazę równowagi. Tymczasem, w środku aż się gotuje niczym w kotle rozmaitości … Czytaj dalej Komórki bardzo nerwowe

Kwietniu, załatw pogodę!

...ja zorganizuję resztę 😉 Zobacz, tak było cudownie w ten weekend... postarałeś się! Zwykle przecież wolne dni zmieniają się nieoczekiwanie w mniej przyjemne od tych roboczych: z nieba zwisa brudna szmata, kostki spragnione słonecznego wygrzania przeniknięte są w zamian chłodem lodowatego wiatru, a stopy gotowe na wiosenny pedicure, wciąż ukryte są w nudnych mokasynach. Teraz … Czytaj dalej Kwietniu, załatw pogodę!

Cisza zarezerwowana dla siebie

Każdy z nas ma inny, indywidualny sposób na odpoczynek. Zauważcie, że zwykle bardzo młodzi ludzie uwielbiają spędzać wakacje w tętniących życiem kurortach, nie przeszkadza im tłum na plaży, ruch na promenadzie bliski temu na Marszałkowskiej, szlaki wypełnione po brzegi turystami. Sama tak właśnie kiedyś "odpoczywałam"! A jak to jest teraz? Obecnie zupełnie nie wyobrażam sobie … Czytaj dalej Cisza zarezerwowana dla siebie

Niebieska filiżanka, czyli jak zacząć

Zdaje się, że w wielu dziedzinach najtrudniejszym etapem we wdrażaniu czegoś w życie jest sam start... Jak zacząć w sposób pozytywny, nie byle jaki i niebanalny, dodajmy. Wcale nie jest to łatwe zadanie. Dla zobrazowania rzeczonego, można dla przykładu długo rozprawiać o własnych planach, choćby o przejściu na dietę czy zapisaniu się na fitness, ale … Czytaj dalej Niebieska filiżanka, czyli jak zacząć